Mąż ma ochotę napić się wódki. Idzie do lodówki, bo wie że tam stoi flaszka. Przyłapała go na tym żona i mówi:
- Zostaw, jak stoi to niech stoi, może ja do kogoś pójdę, albo ktoś do mnie przyjdzie...
Mąż odszedł jak niepyszny. W nocy żona ma ochotę na kochanie się, a on do niej:
- Zostaw, jak stoi to niech stoi, może ja do kogoś pójdę, albo ktoś do mnie przyjdzie...
SKOMENTUJ: