Humor: dowcipy, kawa³y


  • o Jasiu
  • z cyklu przychodzi baba do lekarza
  • o Bin Ladenie
  • cyrkowe
  • o Frankensteinie
  • historyczne
  • z cyklu kÄ…cik belfra
  • komputerowe
  • napisy na murach
  • o Adamie MaÅ‚yszu
  • o alkoholikach i alkoholu
  • o anemikach
  • o babciach
  • o blondynkach
  • o dziadkach
  • o fryzjerach
  • o góralach
  • o jaskiniowcach
  • o kobietach
  • o kosmosie
  • o księżycach
  • o lekarzach
  • o małżeÅ„stwie
  • o pijakach
  • o Polaku Niemcu i Rusku
  • o policji
  • o prawnikach
  • o sÄ…siadach
  • o sekretarkach
  • o studentach
  • o szefie

  • Podczas spowiedzi:
    - Proszę księdza... ja bardzo przeklinam i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Spowiada się facet.
    - Módl się synu, żyj pobożnie i panuj nad sobą, radzi ksiądz.
    Oboje pogrążają się w modlitwie. Wreszcie ksiądz puka w ściankę konfesjonału.
    - O k**wa, ale mnie ksiądz wystraszył!





    Wchodzi kobita[K] do gabinetu. Lekarz [L] pyta:
    [L]"Co pani dolega?"
    [K]-No właśnie nie wiem panie doktorze ?!
    [L]-Trzeba bedzie zmierzyć temperature w odbytnicy.Prosze sie rozebrać
    Po chwili....
    [K]Panie doktorze ale to nie dobytnica
    [L] A to nie jest termometr


    Na ulicy do doktora Frankensteina podchodzi facet i pyta:
    - Gdzie tutaj można dobrze zarobić?
    - W tamtym barze.
    Po pięciu minutach z baru wychodzi potwór Frankensteina. Ciągnie za sobą owego faceta z podbitymi oczami oraz wybitymi zębami i pyta:
    - Frajerze, chcesz zarobić jeszcze?


    Wierszyk pt."Reduta Nortona"
    Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało.
    Zresetowałem program; dwieście funkcji grzmiało.
    Globalnych procedur ciÄ…gnÄ… siÄ™ szeregi,
    Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi;
    I ujrzałem EXE´ka - wczytał, stertą skinął
    I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął;
    Wylewa się spod skrzydła ściśniona tablica,
    Wielką długą kolumną, jako dysku lica,
    Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy
    Ku skasowaniu jej bieżą zastępy.
    A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona,
    Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona
    Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują;
    I nie tyle inku dysze jeta plujÄ…,
    I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u,
    Ile te moduły wytworzą fraktalów.
    Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza
    Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza;
    Budzi siÄ™ wirus, blok ostatni leci
    I ogromna łysina bad-sectorów świeci.
    Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje,
    Iskrzy jak DMA przed bitwÄ…, miota siÄ™, dysk ryje;
    Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija,
    Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija,
    Ostatniej nie widać, lecz słychać po dźwięku,
    Po czytaniu się plików, kasowanych jęku:
    Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci,
    W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi.
    Gdzież jest ten system, co na rzezie te tłumy wyprawia?
    Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia?
    Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy,
    Król wielki, samowładnik dysku połowicy;
    Przełączył CMOS-a i tysiąc sektorów już leci;
    Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci;
    Odłączył - padają kości, tam w pamięci dziwy.
    Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy,
    Gdy bajty szeregowe twoje straszÄ… sumy,
    Gdy dysku twój kontroler pisze pełen dumy,
    Commander się jeden twej władzy wypiera,
    FAT formatuje i TRON ci odbiera,
    TRON Ongrysów ściąga z twego dysku,
    Boś go śmiał zdebaggować na tym swoim RISC-u!


    Leci Małysz leci,
    aby zrobić dzieci.
    Leci Małysz żwawo,
    Nie skręca w lewo nie skręca w prawo.
    Chce ze skoczni zlecieć
    i Hanawalda przelecieć.
    Chce się bez kłótni obyć
    oraz złoty puchar zdobyć.
    Cwel Hanawald już się nie liczy,
    tylko z pieprzonego bólu kwiczy.
    Bo się przy lądowaniu wywrócił
    i tą skocznię,wsio rzucił.


    Ta wiadomość została wysłana przez członków Arabskiego Frontu Wyzwolenia Islamu. Zaszyfrowano w nim bakterie wąglika. Prosimy zbliż ryj do monitora i obliż go dokladnie. Dziękujemy za współpracę, i jak możesz wyślij go do wszystkich znajomych.


    Jaskiniowiec usłyszał tupanie biegnących mamutów, a po chwili zauważył znajomego z plemienia leżącego z uchem przy ziemi, który szepcze:
    - Pędzące stado mamutów! Z przodu ich przywódca, za nim kilka samców, na końcu samica...
    Zdziwiony jaskiniowiec pyta tego leżącego:
    - Czy to znaczy, że tego wszystkiego dowiedziałeś się leżąc z uchem przy ziemi..
    - Nie. Opowiadam o tym, jak przed chwilą stado mamutów przebiegło po mnie, ty idioto!


    Przychodzi baba do lekarza z glistami na głowie a lekarz się jej pyta :
    - Co się pani stało?
    - Zrobiłam sobie dredy


    W liście z kolonii Jasiu pisze do rodziców:
    - Tutaj jest pięknie, jestem bardzo zadowolony, dużo leżę i odpoczywam. Bądźcie spokojni i nie martwcie się o mnie.
    PS. Co to jest epidemia?







    Szef samorzÄ…du pracowniczego | Wchodzi pijany facet do domu. | Rozpaczliwie pÅ‚aczÄ…cego syna | -Å»ycie rozpoczyna siÄ™ po piÄ | Gosc poszedl na egzamin, niewi | Jasio dostaÅ‚ od cioci z zagra | Nie wychodź z siebie - możes | Nauczyciel do ucznia: - Idź | Komendant posterunku policji n | -To, co wiem i umiem, zawdziÄ™ | Mróz siarczysty, ludzie idÄ… | Przychodzi baba do lekarza z g | -Co należy zrobić, żeby blo | WyciÄ…g z protokoÅ‚u sporzÄ…dz | Dziecko i komputer Po czym p | ProÅ›ba z tematem Gdzie sa te | -Jaki jest najlepszy element w | - Jasiu, powiedz nam - pyta ks | W domu Jasio pyta: - Babciu, | Przychodzi baba do lekarza i m | Åšwiatem rzÄ…dzÄ… mÅ‚odzi, gdy | -Mój mąż zupeÅ‚nie siÄ™ mnÄ | -SkÄ…d wracasz? -Z salonu pi | W Å›rodku nocy patrol policji | Przychodzi baba do lekarza w W |

    laptopy recenzje zaproszenia slubne ¶mieszne mp3 kredyty chorzów mp3