
- Jasiu, dlaczego wnosisz to wiadro z wodÄ… do sypialni?
- Bo tata prosił, żeby go o piątej po cichu obudzić...
Koło Gospodyń Wiejskich zorganizowało wycieczkę do Warszawy. Po powrocie kobiety poszły do spowiedzi. Każda po kolei opowiada o wycieczce i każda mówi, ze zdradziła męża. W pewnym momencie ksiądz się zdenerwował, walnął ręką w konfesjonał i zawołał:
- Cholera, jak jest dobra wycieczka to księdza nie zabiorą!
Stoi informatyk przed lustrem i mówi do siebie:
-No proszę, czterdzietka na karku i ani jedengo siwego włosa na głowie.
Wierszyk pt."Reduta Nortona"
Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało.
Zresetowałem program; dwieście funkcji grzmiało.
Globalnych procedur ciÄ…gnÄ… siÄ™ szeregi,
Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi;
I ujrzałem EXE´ka - wczytał, stertą skinął
I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął;
Wylewa się spod skrzydła ściśniona tablica,
Wielką długą kolumną, jako dysku lica,
Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy
Ku skasowaniu jej bieżą zastępy.
A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona,
Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona
Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują;
I nie tyle inku dysze jeta plujÄ…,
I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u,
Ile te moduły wytworzą fraktalów.
Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza
Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza;
Budzi siÄ™ wirus, blok ostatni leci
I ogromna łysina bad-sectorów świeci.
Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje,
Iskrzy jak DMA przed bitwÄ…, miota siÄ™, dysk ryje;
Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija,
Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija,
Ostatniej nie widać, lecz słychać po dźwięku,
Po czytaniu się plików, kasowanych jęku:
Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci,
W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi.
Gdzież jest ten system, co na rzezie te tłumy wyprawia?
Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia?
Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy,
Król wielki, samowładnik dysku połowicy;
Przełączył CMOS-a i tysiąc sektorów już leci;
Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci;
Odłączył - padają kości, tam w pamięci dziwy.
Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy,
Gdy bajty szeregowe twoje straszÄ… sumy,
Gdy dysku twój kontroler pisze pełen dumy,
Commander się jeden twej władzy wypiera,
FAT formatuje i TRON ci odbiera,
TRON Ongrysów ściąga z twego dysku,
Boś go śmiał zdebaggować na tym swoim RISC-u!
Jak zająć blondynkę przez cały dzień?
- Wpuścić ją do okrągłego pokoju i kazać jej usiąść w rogu.
-Jaki jest najgroźniejszy wirus-koń trojański?
-Windows - ponieważ zajmuje od 150 do 250 MB, co chwilę się zawiesza, spowalnia system, błyskawicznie się rozprzetrzenia i jeszcze musisz za niego płacić
U fryzjera:
-Chciałbym się ogolić.
-Znudziła się panu broda?
-Nie, ale zapomniałem już jak wyglądam.
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie piję, nie palę, nie używam; czy w związku z tym będę dłużej żył?
- Teoretycznie - tak, ale po co?!
Moja tesciowa ma zawsze mokro - codziennie podlewam jej grob.
Mróz siarczysty, ludzie idą do roboty, patrzą, a tu Franek podsypia, skulony na ławce.
-Panie! - trąca go ktoś. - Zbudźcie się, bo zamarzniecie!
-Nie zamarznę... Przed godziną piłem borygo.
prace magisterskie systemy multilotka http://www.turystyka.ilinoi.eu/m-materace.html prace magisterskie bramy