
Przychodzi facet do lekarza.
- Co się stało? - pyta lekarz.
Na to facet po cichutku:
- Panie doktorze to ja, baba, tylko się tak przebrałam!
W tramwaju babcia pyta młodego człowieka
-Jak się dostać do filharmonii?
-Trzeba dużo ćwiczyć, babciu
Mama mówi do syna:
- Jasiu! Sąsiadka mi mówiła, że wczoraj byłeś nad rzeką i jeździłeś na łyżwach po cienkim lodzie. Lód pękł i wpadłeś do wody w nowych spodniach. Czy to prawda?
- Mamo, przepraszam! To się stało tak szybko, że nawet nie zdążyłem się rozebrać!
Na egzaminie z chemii profesor pyta studenta:
- Moze opisze mi pan rtec?
- Rtec ogrzewana do wysokich temperatur rozklada się. Z Hg powstaje atomowy wodor H ktory jako bardzo lekki unosi się do wyzszych partii atmosfery...
- A co w takim razie pozostaje ?
- A... a pozostaje 'g' i 'g' to jest... eeee... Wiem! Stala grawitacji i wynosi ona okolo 9.8...
Jasio przychodzi do domu. Mama krzyczy:
- Dlaczego masz takie brudne ręce
- Bo bawiłem się w piaskownicy!!
- Ale dlaczego masz czyste palce
- Bo gwizdałem na psa!!
-Dlaczego Ziemia kręci się wokół Słońca?
-Bo nie może znaleźć miejsca na zaparkowanie.
Idzie halą baca z juhasem.Juhas odzywa się do bacy
-Wieta co baco, za stówe to bym to łowce gówno zjodł
-Eeee gadacie, prawda, to zryjcie.
Juhac zjadł i baca wypłacił mu pieniądze, ale po pewnym czasie żal się bacy stówy zrobiło i mówi do Juhasa
-Wieta co juhasie, za stówe to jo bym te bobki zjodł i zjadł. Juhas stówę mu wypłacił i idą dalej. Po pewnym czasie juhas sie odzywa:
-Wieta co baco, cosik mi się wydaje ze za darmo żeśmy sie gówna nazarli.
Pani do Jasia:
- Jasiu, znasz Mickiewicza, Sienkiewicza i Makuszyńskiego?
- A czy pani zna Łysego, Grubego lub Zenka?
- Nie...
- To co mnie pani straszy swoją bandą?
Niemiec, Rusek i Anglik podróżują po świecie i pewnego dnia trafili nad magiczne jezioro, które, jeśli pobiegniesz pomostem, wyskoczysz do niego i powiesz jakieś słowo to jezioro zamieni się w tą rzecz.
Pierwszy biegnie Rusek, wyskoczył i krzyknął Vodka. Jezioro zamieniło się w Wódke. Następny bieknie Niemiec i krzyknął Bier. Jezioro zamieniło się w piwo. Jako ostatni biegnie Anglik. Biegnie, biegnie, poślizgnął się i wrzasnął: O Shit !
Mamy prawo do szczęścia, ale nie mamy szczęścia do prawa.
wynajem mieszka katowice rynek nieruchomoci ustka luksusowe azienki Kredyt hipoteczny w BPH hurtownia odzieży używanej katalog ubranka dla dzieci Województwo podlaskie tanie oc
drukujemy w firmie