
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Proszę doktora, cierpię na zaniki pamięci..
- Od kiedy?
- Co od kiedy?
Przychodzi młody chłopaczek do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, ja nie mogę iść do wojska.
- Dlaczego?
- Widzi pan tego pajÄ…ka?
- No widzÄ™.
- No widzi pan, a ja go nie widzÄ™.
Dawno, dawno temu był sobie młody człowiek, który obiecał sobie zostać wielkim pisarzem. Mówił: "Chcę pisać rzeczy, które będzie czytał cały świat, rzeczy, które poruszą ludzi aż do głębi, rzeczy, które będą sprawiały, że będą krzyczeć, płakać, zwijać się z bólu i wściekłości!"
Teraz pracuje on dla Microsoftu pisząc komunikaty o błędach
Wchodzi blondynka do sklepu i pyta siÄ™:
- Co to jest, takie duże i czerwone?
- Jabłka, proszę pani - odpowiada uprzejmie sprzedawca.
- To poproszę kilogram i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca pakuje jabłka.
- A co to jest, takie kudłate i brązowe? - pyta blondynka.
- To jest kiwi.
- Aha, to poproszę kilo i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca jest trochÄ™ sfrustrowany, ale pakuje...
- Proszę pana, a co to takie małe i czarne?
- Mak, ale cholera nie jest do sprzedania.
Pielęgniarka wchodzi do sali i pyta pacjenta:
-Stolec był
A on nato:
-Ja tu leże dopiero dwa dni i nie znam jeszcze wszystkich lekarzy
Siedzą sobie pod Wielką Krokwią baca i skoczkowie. Słucha góral, jak zawodnicy się przechwalają: jeden, że skoczył 140 metrów, drugi, że pobił rekord skoczni... W końcu mówi:
- To ja raz tyż sobie skocyłem. Lecę wysoko, już wylatuję nad Zakopane, już lecę nad Gubałówką... a tu halny zaduł i zaniosło mnie z powrotem na czterdziesty metr.
-Prawda, że w tym kapeluszu wyglądam młodziej o dziesięć lat?
-A ile ma pani lat?
-W kapeluszu czy bez?
Komentator sportowy nadaje relację z zawodów w piciu napoju narodowego.
- Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił wino szklankami. I pierwsza, druga, ..., piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski.
- Ale teraz na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pił "Żytnią" butelkami, no i pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski.
- Ale już na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pił bimber czerpakiem z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, ..., piętnasty i złamał się, złamał się czerpak. Zawodnik rosyjski będzie pił bimber prosto z wiadra.
Jasio pyta babciÄ™:
-Czy mogę wyjść na dwór? Chciałbym obejrzeć zaćmienie Słońca.
-Dobrze, ale pamiętaj: nie podchodź za blisko!
Malzenstwo - dozywocie za milosc.
wesela ustka zdjêcia przez internet Pod rzêsami ustka spis firm kia soul lcd tv sony ericsson c902 CIBA Vision
oświetlenie