
Mamy prawo do szczęścia, ale nie mamy szczęścia do prawa.
Do apteki wpada blady, drżący chłopiec:
- Czy ma pani jakieś środki przeciwbólowe?
- A co cię boli chłopcze?
- Jeszcze nic, ale ojciec właśnie ogląda moje świadectwo.
No risk - no fun (napis na szkole)
Było sobie takie średnio dobrane małżeństwo. Żona dewotka, a mąż pijak. Pewnego razu żona zdenerwowana na męża mówi:
- Słuchaj nawróciłbyś się, poszedł do kościoła...
- Nie, stara, mowy nie ma, umówiłem się z kolesiami!
- A za sto złotych?
- A za sto to spoko.
Przyszła niedziela, mąż poszedł do kościoła, a żona sobie myśli: " ójdę, zobaczę co on tam robi...". Przyszła do kościoła, patrzy a mąż chodzi po całym kościele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do ołtarza, zagląda do konfesjonałów... Zdziwiona podchodzi i pyta:
- Co ty robisz?
A mąż na to:
- Zrzuta była a nie wiem gdzie piją...
Po co Binladen wychodzi na najwyższy meczet w Afganistanie - Ma nadzieję, że Bush weźmie rewanż.
Franek zwierza się Józkowi:
-Moja stara przysięgła, że mnie zostawi, jak nie przestanę pić.
-I co?
-Będzie mi jej brakowało.
Dyrektor firmy do przebywającego na wczasach pracownika napisał pismo:
- PPPPPPP
W odpowiedzi otrzymał list od tego pracownika:
- DUPA
Po powrocie dyrektor zaprasza go na dywanik...
- To ja pisze elegancko Po Przyznaną Premię Proszę Przyjechać Pociągiem Pospiesznym, a Pan mi tu wulgaryzmy?
- Ja? Ależ jak? Ja odpisałem Dziękuję Uprzejmie Przyjadę Autobusem.
Babcia wstaje rano i mówi do dziadka:
-¦niÅ‚o mi siÄ™ dzisiaj caÅ‚e wiadro Å›wieżych penisów!
-Mój pewnie był na samym wierzchu...
-Nie, twój był na samym dnie.
Na to dziadek się zdenerwował i na drugi dzień mówi do babci:
-Wiesz, śniło mi się dzisiaj wiadro świeżych cip!
-Moja pewnie była na samym wierzchu.
-Nie, w twojej stało wiadro.
Rozmowa dwóch Polaków przed sklepem monopolowym.
- WezmÄ™ dwie.
- Weź jedną, tyle nie wypijemy...
- WezmÄ™ dwie, damy radÄ™.
- Nie damy, zobaczysz.
- Damy radÄ™. BiorÄ™ dwie ...
Wchodzi do sklepu:
- Poproszę skrzynkę wódki i dwie lemoniady.
Jechali raz sobie Polak,Niemiec i Rusek na moście zatrzymuje ich diabeł i mówi:
-Przepuszcze tylko tego kto rozwali se wóz kopniakami.
Na to Polak podjeżdża swym maluchem jednym komniakiem wóz sie rozlatuje.Podjeżdża Niemiec swoją limuzyną kopie,kopie i nie może rozwalić swego wozu. A tu luka Polak Niemiec na przemian płacze i się smieje. Pyta się Polak:
-Dlaczego beczysz?
-Bo nie mogę rozwalić swego wozu kopniakami.
-A dlaczego sie śmiejesz?
-Bo Rusek przyjechał czołgiem.
³awki do brzuszków Zarz±dzanie nieruchomo¶ciami Warszawa wodpress katalog mapy historyczne uchwyty do lcd antyki bilety autokarowe kodeks postÄ™powania karnego maszyny budowlane przeprowadzki kraków
Biura rachunkowe