Humor: dowcipy, kawa³y


  • o Jasiu
  • z cyklu przychodzi baba do lekarza
  • o Bin Ladenie
  • cyrkowe
  • o Frankensteinie
  • historyczne
  • z cyklu kÄ…cik belfra
  • komputerowe
  • napisy na murach
  • o Adamie MaÅ‚yszu
  • o alkoholikach i alkoholu
  • o anemikach
  • o babciach
  • o blondynkach
  • o dziadkach
  • o fryzjerach
  • o góralach
  • o jaskiniowcach
  • o kobietach
  • o kosmosie
  • o księżycach
  • o lekarzach
  • o małżeÅ„stwie
  • o pijakach
  • o Polaku Niemcu i Rusku
  • o policji
  • o prawnikach
  • o sÄ…siadach
  • o sekretarkach
  • o studentach
  • o szefie

  • - Jasiu jaka to część mowy "maÅ‚pa"?
    - Jest to czas przeszły od rzeczownika człowiek.


    Matura to bzdura.


    Wchodzi blondynka do sklepu i pyta siÄ™:
    - Co to jest, takie duże i czerwone?
    - Jabłka, proszę pani - odpowiada uprzejmie sprzedawca.
    - To poproszę kilogram i każde oddzielnie zapakować.
    Sprzedawca pakuje jabłka.
    - A co to jest, takie kudłate i brązowe? - pyta blondynka.
    - To jest kiwi.
    - Aha, to poproszę kilo i każde oddzielnie zapakować.
    Sprzedawca jest trochÄ™ sfrustrowany, ale pakuje...
    - Proszę pana, a co to takie małe i czarne?
    - Mak, ale cholera nie jest do sprzedania.



    - Mamo dzieci w szkole mówią ze mam długie ręce!
    - Nie, nie masz, tylko nie machaj rękoma bo sufit rysujesz...


    Na jednej z uczelni student podchodzil do egzaminu w sesji zerowej. Bardzo mu zalezalo na wczesniejszym terminie, ale tez nie przygotowal siÄ™ jak nalezy. Profesor, zdegustowany stanem wiedzy mlodego czlowieka, otworzyl drzwi i zwrocil siÄ™ do oczekujacych na egzamin:
    - Przyniescie siano dla osla.
    - A dla mnie herbaty! - dodal egzaminowany.


    Chemiczka:
    - Nauczenie się ostatnich trzech lekcji jest dla Was obciążeniem mózgowym, wystarczy jak nauczycie się jednego wzoru i to Wam starczy na całe życie.


    -Dlaczego blondynki liżą zegarki?
    -Bo Tic-Tac ma tylko dwie kalorie.


    Późnym wieczorem policjant podchodzi do pijanego mężczyzny pukającego w uliczną latarnię.
    -Po co pan tu puka?
    -Pukam do kolegi.
    -Widzę, że pan tu puka już kilka minut. A może kolega gdzieś wyszedł?
    -Ależ skąd! Przecież się świeci!


    Pani pyta Jasia:
    - Ile ważysz?
    - W okularach czy bez??
    - W okularach... 49 kilo.
    - A bez?....
    - Nie widzÄ™ cyferek.



    Katachetka prowadzi lekcjÄ™ religii w klasie:
    -Opowiedzcie, dzieci, jak sobie wyobrażacie Matkę Boską?
    -Dziewczynki opowiadają, że jest to śliczna panienka w błękitnej, długiej sukni, czysta, skromna, w wianuszku na głowie. Wstaje Jasio i przedstawia swoją wersję:
    -Matka Boska to jest niezła cizia - twarz jak tapeta, gorsecik, mini spódniczka, szpilki, cyc prawie na wierzchu.
    -Jasiu, na Boga, skąd Ci to przyszło do głowy?
    -Bo wczoraj jak przechodziłem koło kościoła, to wychodziła stamtąd taka laska, a ksiądz szeptał za nią:"Matko Boska, żeby Cię tu nikt nie zobaczył!"






    RozmawiajÄ… dwie sÄ…siadki: | Na matematyce: - TÄ™ liczbÄ™ | Z dzienniczka: - Klasa chodzi | Na lekcji geografii: -Jasiu, | - Z mikroskopem trzeb jak z mÄ | W domu Jasio pyta: - Babciu, | RozmawiajÄ… dwie serdeczne prz | Ssiedzi sobie baca i podchodzi | Gdy ciÄ™ rano dupa boli, To se | O północy jaskiniowiec wszed | Przychodzi maÅ‚y JaÅ› do szkoÅ | MaÅ‚olata do koleżanki: -SÅ | Jasiu pisze list do ojca: - K | Jest babcia i dziadek. Mieszka | Å»adna praca nie haÅ„bi, ale k | Jasio chwali siÄ™ w szkole: | W szpitalu: Lekarz obserwuje | Wpada Jasiu do domu szczęśli | -Jaki jest najlepszy element w | - Trzeba wyjÄ…tkowych zdolnoÅ› | Jestem maÅ‚y Talibanek, Mam | -PrzestÄ™pstwo dokonane zostaÅ | Nauczycielka oddaje Jasiowi ze | Do Å›piÄ…cego na Å‚awce w park | Dwie znajome rozmawiajÄ… o pan |

    okna pcv torby ekologiczne Heathrow Parking naczepy kogel mikroelementy