Humor: dowcipy, kawa³y


  • o Jasiu
  • z cyklu przychodzi baba do lekarza
  • o Bin Ladenie
  • cyrkowe
  • o Frankensteinie
  • historyczne
  • z cyklu kÄ…cik belfra
  • komputerowe
  • napisy na murach
  • o Adamie MaÅ‚yszu
  • o alkoholikach i alkoholu
  • o anemikach
  • o babciach
  • o blondynkach
  • o dziadkach
  • o fryzjerach
  • o góralach
  • o jaskiniowcach
  • o kobietach
  • o kosmosie
  • o księżycach
  • o lekarzach
  • o małżeÅ„stwie
  • o pijakach
  • o Polaku Niemcu i Rusku
  • o policji
  • o prawnikach
  • o sÄ…siadach
  • o sekretarkach
  • o studentach
  • o szefie

  • - Jasiu jaka to część mowy "maÅ‚pa"?
    - Jest to czas przeszły od rzeczownika człowiek.


    Przychodzi zapłakana babulka do policjanta i lamentuje:
    -Bandyta! Zabrał mi pieniądze... Wszystko, co uskładałam... Ukradł mi wszystko..
    -A gdzieście, babciu, te pieniądze trzymali?
    -A tu, pod fałdą spódnicy
    -I nie czuliście, jak wam je brał?
    -Czułam, czułam, ale myślałam, że on w uczciwych zamiarach...


    -Co myśli blondynka wkładając spodnie-ogrodniczki?
    -"A gdzie sÄ… kwiatki?".


    Jasio poszedł z tatą do cyrku. Podczas przedstawienia z uwagą obserwuje, jak mężczyzna przebrany za kowboja jeździ wokół areny na koniu i rzuca nożami w ścianę, pod którą stoi kobieta. Widzowie klaszczą.
    - Z czego się oni tak cieszą? - dziwi sie Jasio. - Przecież ani razu nie trafił!


    Nie placz kiedy odjade - tramwaj.


    Po parkingu obok baru łazi pijany w sztok facet. Chodzi od samochodu do samochodu i obmacuje ich dachy. Ochroniarz chce się dowiedzieć, co jest grane.
    - Co pan robi?
    - Szukam swojego samochodu.
    - A dlaczego głaszcze pan dachy wszystkich wozów?
    Zaskoczony mężczyzna odpowiada z trudem:
    - Bo mój miał na dachu takie duże czerwono-niebieskie światła.


    997 - telefon zaufania


    Wiecie, co to jest, jak dwadzieścia blondynek stoi obok siebie, dotykając się uszami?
    - Kanał powietrzny!



    Ojciec Jasia jest kosmonautą. Któregoś dnia do drzwi jego mieszkania puka sąsiadka i pyta:
    -Jasiu, gdzie jest twój tato?
    -Poleciał w kosmos, wróci wieczorem.
    -A mama?
    -Poszła na zakupy. Nie wiadomo kiedy wróci.


    Nauczyciel od fizyki wywołuje uczennicę do tablicy. Jej reakcja to dwa słowa:
    - O Jezu!
    Nauczyciel na to:
    - Ja nie Jezus, ja Tadzik.






    Anemik mówi do drugiego anemi | W klinice przebywa na kuracji | Na posterunek policji wbiega f | Nauczyciel kazał Jasiowi napi | Kowalski wchodzi do zakładu f | Rozmawia Jasio z kolegą: - W | Dzieci miały przynieść do s | Nie kradnij - władza nie znos | Do lekarza przychodzi baba w c | Poproszę bilet do Nowego Jork | Ojciec Jasia jest kosmonautą. | Przychodzi zezowaty facet do z | Skarży się Jasiu mamie: - M | Do policjanta podchodzi chłop | Na lekcji środowiska pani pyt | Jasiu - pyta sie pani - biorac | Przychodzi baba do lekarza caŠ| Nic mi tak w życiu nie wyszł | Lekarz bada kobietę. -Potrz | Przychodzi zapłakana babulka | Kiedy gąska ma mocno w czubie | Idzie chłpak przez las i sły | Po uczcie w Kanie Galilejskiej | Kowalski wchodzi do zakładu f | Rozmowa dwóch Polaków przed |

    firma w internecie turystyka og³oszenia szybkie czytanie bramy segmentowe najlepsza muzyka