
Starsza pani prosi młodego chłopca:
-Pomóż mi mój drogi przejść na drugą stronę ulicy. W moim wieku jest to niebezpieczna przeprawa.
-Mieszka pani po drugiej stronie ulicy? - pyta chłopak w trakcie pokonywania ulicy.
-Nie, ja tylko zaparkowałam tam swój motocykl...
Przychodzi baba do lekarza:
-Panie doktorze, pan ostatnio jakoś tak dziwnie nazwał tę moją chorobę.
Żaba, ryba?
-Rak, proszÄ™ pani, rak
W Rosji stara biedaczka smaruje sobie kanapke gównem, podchodzi Rusek "Oj bida bida u pani "
a babcia "bida bida" dał jej 50$, podchodzi Niemiec "bida bida u pani " a babcia "bida bida" i dał jej 100$, podchodzi Polak "bida bida u pani " a babcia "bida bida" a Polak na to "TO CZEMU TAK GRUBO SMARUJESZ
Dawno, dawno temu był sobie młody człowiek, który obiecał sobie zostać wielkim pisarzem. Mówił: "Chcę pisać rzeczy, które będzie czytał cały świat, rzeczy, które poruszą ludzi aż do głębi, rzeczy, które będą sprawiały, że będą krzyczeć, płakać, zwijać się z bólu i wściekłości!"
Teraz pracuje on dla Microsoftu pisząc komunikaty o błędach
-Dlaczego blondynka nie kupuje bułki tartej?
-Bo trudno ją posmarować masłem.
Leje trzech pijanych gosci pod murem i przechodzi policjant:
- Skonczyc, schowac i zebym was tu wiecej nie widzial!
Pijani poslusznie posluchali policjanta i poszli. Idą a jeden z nich cały czas sie śmieje pod nosem.
- Ty, czego ty sie tak śmiejesz?
- Bo ladnie zrobilem w gumy tego policjanta, schowalem, ale nie skonczylem!
Jest Rusek, Niemiec i Polak na bezludnej wyspie.
Nagle Rusek złowił złotą rybkę, no to rybka mówi jak mnie wypuścicie to spełnie każdemu po jednym życzeniu, wszyscy się zgodzili.
Rusek:
-Chcę wrócić do domu !
Niemiec:
-Chcę wrócić do domu !
A Polak:
-Trochę tu nudno, niech wrócą moi koledzy!
- Jasiu powiedz czy ci się podobam? - mówi jego narzeczona.
- Tak masz figurÄ™ jak...jak gazela.
- Jak to?
- Albo jak to zwierzÄ™ z trÄ…bÄ….
Wchodzi blondynka do sklepu i pyta siÄ™:
- Co to jest, takie duże i czerwone?
- Jabłka, proszę pani - odpowiada uprzejmie sprzedawca.
- To poproszę kilogram i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca pakuje jabłka.
- A co to jest, takie kudłate i brązowe? - pyta blondynka.
- To jest kiwi.
- Aha, to poproszę kilo i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca jest trochÄ™ sfrustrowany, ale pakuje...
- Proszę pana, a co to takie małe i czarne?
- Mak, ale cholera nie jest do sprzedania.
Matka do Jasia:
- Dlaczego poobklejałeś ściany gołymi babami?!
- A co, mam na gołe ściany patrzeć!
ci±gniki siod³owe szybkie czytanie okna pcv Jêzyki sztuczne og³oszenia tanie