Humor: dowcipy, kawa³y


  • o Jasiu
  • z cyklu przychodzi baba do lekarza
  • o Bin Ladenie
  • cyrkowe
  • o Frankensteinie
  • historyczne
  • z cyklu kÄ…cik belfra
  • komputerowe
  • napisy na murach
  • o Adamie MaÅ‚yszu
  • o alkoholikach i alkoholu
  • o anemikach
  • o babciach
  • o blondynkach
  • o dziadkach
  • o fryzjerach
  • o góralach
  • o jaskiniowcach
  • o kobietach
  • o kosmosie
  • o księżycach
  • o lekarzach
  • o małżeÅ„stwie
  • o pijakach
  • o Polaku Niemcu i Rusku
  • o policji
  • o prawnikach
  • o sÄ…siadach
  • o sekretarkach
  • o studentach
  • o szefie

  • Na przyjÄ™ciu chÅ‚opak pyta blondynkÄ™:
    - Czy mogę cię prosić do walca?
    - Zgłupiałeś? To już nie miałeś czym przyjechać?


    Jadącą na rowerze blondynkę zatrzymuje policjant. Po sprawdzeniu stanu technicznego roweru mówi:
    - Nie ma pani powietrza w tylnym kole.
    a blondynka na to:
    - Tak to prawda ale tylko na dole...


    W autobusie jadą dwie dziewczyny. Jest straszny tłok. Jedna z nich mówi:
    -Wiesz, chyba zajdę w ciążę...
    -Tak! A z kim?
    -Nie wiem, nie mogę się obrócić.


    Babcia dostała paczkę z zagranicy. Otwiera ją, a w paczce okulary.
    -No, ja wreszcie będę porządnie widzieć - mówi wkładając okulary na nos. - No ja teraz widzę! No, wszystko ostre. O, i list jest od Erny. Cóż ona tam pisze: "Mamo, w tej paczce wysyłam wam oprawki, w następnej będą szkła"


    Nie pomogą doktoraty kiedy człowiek chamowaty


    Żona wrzeszczy na męża
    - Znowu piłeś wódke.
    - Ale kochanie zmuszono mnie.
    - Kto cię zmusił?
    - No.. korek... bo mi się zgubił!


    Wierszyk pt."Reduta Nortona"
    Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało.
    Zresetowałem program; dwieście funkcji grzmiało.
    Globalnych procedur ciÄ…gnÄ… siÄ™ szeregi,
    Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi;
    I ujrzałem EXE´ka - wczytał, stertą skinął
    I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął;
    Wylewa się spod skrzydła ściśniona tablica,
    Wielką długą kolumną, jako dysku lica,
    Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy
    Ku skasowaniu jej bieżą zastępy.
    A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona,
    Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona
    Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują;
    I nie tyle inku dysze jeta plujÄ…,
    I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u,
    Ile te moduły wytworzą fraktalów.
    Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza
    Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza;
    Budzi siÄ™ wirus, blok ostatni leci
    I ogromna łysina bad-sectorów świeci.
    Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje,
    Iskrzy jak DMA przed bitwÄ…, miota siÄ™, dysk ryje;
    Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija,
    Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija,
    Ostatniej nie widać, lecz słychać po dźwięku,
    Po czytaniu się plików, kasowanych jęku:
    Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci,
    W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi.
    Gdzież jest ten system, co na rzezie te tłumy wyprawia?
    Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia?
    Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy,
    Król wielki, samowładnik dysku połowicy;
    Przełączył CMOS-a i tysiąc sektorów już leci;
    Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci;
    Odłączył - padają kości, tam w pamięci dziwy.
    Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy,
    Gdy bajty szeregowe twoje straszÄ… sumy,
    Gdy dysku twój kontroler pisze pełen dumy,
    Commander się jeden twej władzy wypiera,
    FAT formatuje i TRON ci odbiera,
    TRON Ongrysów ściąga z twego dysku,
    Boś go śmiał zdebaggować na tym swoim RISC-u!


    -Proszę powiedzieć - wypytuje inspektor policji - w jakich okolicznościach zmarł pani mąż?
    -Chciałam zrobić zupę kartoflaną, więc wysłałam go do piwnicy po kartofle. W pewnym momencie usłyszałam, jak spada ze schodów. Gdy przybiegłam, był martwy.
    -To straszne. I co pani zrobiła?
    -ZupÄ™ fasolowÄ…!


    Przychodzi baba do lekarza z całym workiem papieru toaletowego:
    -Po co to pani?
    -Słyszałam, że jest pan zasranym specjalistą...


    Na biologii:
    - Serce mężczyzny jest drobinę większe od serca człowieka.






    Nauczyciel: - Znammoże nie w | Idzie pijany facet po ulicy, z | W małym miasteczku do sklepu | Kowalski w restauracji wyciąg | Raport z rosyjskiej wyprawy ko | - Jeżeli Ty, Piotrek, choć r | Uczyć się na uniwersytetach, | Powtórzmy tabliczkę mnożen | - Jasiu, gdzie twój tatuś? | Pewien facet żyjący od kilku | Kto rano wstaje, temu się ocz | Na posterunek policji przychod | Światem rządzą młodzi, gdy | Fizyka: - Proszę wyjąc zesz | Mały Jasio pyta kolegę: - | Na Marsie wylądowała ameryka | Mały Jasio podgląda swoja si | Przychodzi baba do lekarza i p | Na egzaminie koncowym z anatom | Bądź wyraźny, bo cię źle | Leśniczy napotyka na skraju l | Na targu jaskiniowiec sprzedaj | Leci helikopterem: Polak, Niem | Przychodzi baba do lekarza i t | - Kto cię tak pogryzł? - M |

    informacje cb radio szybkie czytanie free computer software tania turystyka