Humor: dowcipy, kaway


  • o Jasiu
  • z cyklu przychodzi baba do lekarza
  • o Bin Ladenie
  • cyrkowe
  • o Frankensteinie
  • historyczne
  • z cyklu kącik belfra
  • komputerowe
  • napisy na murach
  • o Adamie Małyszu
  • o alkoholikach i alkoholu
  • o anemikach
  • o babciach
  • o blondynkach
  • o dziadkach
  • o fryzjerach
  • o góralach
  • o jaskiniowcach
  • o kobietach
  • o kosmosie
  • o księżycach
  • o lekarzach
  • o małżeństwie
  • o pijakach
  • o Polaku Niemcu i Rusku
  • o policji
  • o prawnikach
  • o sąsiadach
  • o sekretarkach
  • o studentach
  • o szefie

  • -Czym się różni blondynka od papieru toaletowego?
    -Papier toaletowy wie, że aby żyć trzeba się rozwijać


    W świąteczny wieczór żona bezskutecznie oczekuje na męża, który najwidoczniej zasiedział się z kolegami na tradycyjnym "śledziku". Wreszcie słyszy znajomy zgrzyt klucza w drzwiach:
    - O mój Boże! Załamuje ręce małżonka... Ty znowu wracasz z knajpy o tej porze?!
    - Wybacz, moja droga - odburkuje mąż. - Ale już zamykali i dłużej nie mogłem zostać...


    Nauczyciel kończąc odpytywanie:
    - Czas skończyć tę nierówną walkę.


    -Blondynka i brunetka wypadły równocześnie z dziesiątego piętra. Która z nich spadnie pierwsza?
    -Brunetka. Blondynka zawsze się gdzieś zgubi.


    Kowalski po wypłacie wypił w barze pół litra wódki z kolegą. Mieli ochotę na jeszcze, więc zaprosił go do siebie do domu.
    - Siądźmy w kuchni, bo w pokoju śpi żona, nie będziemy jej przeszkadzać.
    Gdy Kowalski wyszedł do łazienki, jego kolega po cichu zajrzał do pokoju.
    - Franek, twoja żona śpi z jakimś facetem
    - Ja go znam, nie warto go budzić, on nie pije wódki...


    Nauczycielka pyta się dzieci, jakie zwierzęta maja w domu. Uczniowie kolejno odpowiadają:
    - Ja mam psa...
    - Ja kota...
    - U nas są rybki w akwarium...
    Wreszcie zgłasza się Jasio:
    - A my mamy kurczaka w zamrażarce...


    Jasio pyta ojca:
    - Tato, czy to prawda, co mówiła wczoraj pani Kowalska, że ludzie pochodzą od małpy?
    - Być może synku, nie znam rodziny pani Kowalskiej...


    Polak, Rusek i Niemiec idą przez pustynię. Spotykają wielbłąda i chcą na nim jakoś dojechać do najbliższego miasta. Ale pojawia się pewien problem - wielbłąd ma tylko dwa garby, trzech się nie zmieści na jego grzbiecie. Myślą więc, myślą... nagle Polak mówi:
    - Wiem! Ja i Niemiec siądziemy mu na garbach i tak jakoś dojedziemy.
    - A co ze mną?
    Niemiec podchodzi do tyłu wielbłąda, podnosi ogon i mówi:
    - A ty Sasza do kabiny!


    Czemu Małysza zna cała Polska
    Bo przeleciał wszystkich.


    Blondynka umarła. Lekarze szukając przyczyny zgonu, otworzyli jej czaszkę i znaleźli w środku sznurek. Zastanawiają się: przeciąć, czy nie? Przecięli... i uszy jej odpadły






    Uwagi w dzienniczku: - Je na | - Jasiu, zawsze kiedy jest kar | Przychodzi baba do lekarza i m | Prokurator przesłuchuje polic | - Jak człowiek dużo powie, t | Góry. Pada deszcz. Przechodz& | -Panie doktorze ja nie mam cyc | Zwalczaj przeludnienie. Zastrz | -Panie doktorze, mój synek ba | Na lekcji astronomii: -Jasiu | Na wytwornym przyjęciu elegan | Rosjanin siedzi u fryzjera. W | Przychodzi baba do lekarza w s | Na egzaminie koncowym z anatom | - Baco, czym zatłukliście s | Polak,Rusek i Niemiec założy | Windows - wirus obsługiwany m | Cieszą się w new yorku dziec | Jedzie dwóch Arabów samochod | Klient pyta fryzjera: -Czy b | Co powinien wiedziec student? | Jeden z użytkowników PC post | Muchy też mają uczucia. | Łysy, Kichol, Nowak i Kowalsk | Dwóch dziadków rozmawia na t |

    cyklinowanie ustka pienidze autyzm fotoksiki
    tanie serwery miecz sklep biuro księgowe kraków kabarety Izolacje Gabloty ekspozycyjne