
Dziadek kupił samochód i po pierwszym dniu przyjechał do salonu z gwarancją, aby wymienić już zepsutą skrzynię biegów. Na drugi dzień to samo i na trzeci, więc mechanik się wkurzył i zapytał:
-Jak pan jeździ, że co dziennie psuje się skrzynia biegów?
-No wie pan, normalnie 1,2,3,4,5 i r jak rakieta.
Jasio tłumaczy siostrze kto to jest złodziej:
- Gdy wyciągnę ci portfel z kieszeni to kim będę?
- Chyba czarodziejem...
Żona wysłała męża informatyka do sklepu po zapałki:
-Tylko kup dobre, żeby się dobrze paliły - dodaje.
Po kwadransie mąż informatyk wraca, kładzie pudełko na stole i mówi zadowolony:
-Bardzo dobre zapałki. Wypróbowałem w sklepie, czy nie dali wersji demo. Wszystkie działają...
Jak zająć blondynkę przez cały dzień?
- Wpuścić ją do okrągłego pokoju i kazać jej usiąść w rogu.
Wyszedł anemik z psem do parku. Jak zwykle dzieci się z niego śmieją:
- Anemik, anemik. He, he, he...
- Nie śmiejcie się ze mniee. - mówi anemik.
- Anemik, anemik. Cha, cha, cha...
- Azooor bieeerz iiich...
- Haaaau, haaau, haaaau...
SpotykajÄ… siÄ™ dwie nie przepadajÄ…ce ze sobÄ… sÄ…siadki:
-A cóż to, źle się pani dziś czuła, pani Kowalska? -pyta jedna z nich. -Chorowała pani w nocy?
-Skąd to pani przyszło do głowy? -odparskuje druga.
-No bo widziałam, jak o drugiej w nocy wychodził od pani z klatki lekarz z naszej przychodni.
-Droga pani Wiśniewska -odpowiada tamta, cedząc powoli słowa. -Jak od pani w każdy piątek wychodzi o świcie pewien przystojny oficer w mundurze pułkownika, to ja od razu nie wrzeszczę na całe gardło, że wybuchła III wojna światowa.
Miłość jest jak sraczka - przychodzi znienacka
Katachetka prowadzi lekcjÄ™ religii w klasie:
-Opowiedzcie, dzieci, jak sobie wyobrażacie Matkę Boską?
-Dziewczynki opowiadają, że jest to śliczna panienka w błękitnej, długiej sukni, czysta, skromna, w wianuszku na głowie. Wstaje Jasio i przedstawia swoją wersję:
-Matka Boska to jest niezła cizia - twarz jak tapeta, gorsecik, mini spódniczka, szpilki, cyc prawie na wierzchu.
-Jasiu, na Boga, skąd Ci to przyszło do głowy?
-Bo wczoraj jak przechodziłem koło kościoła, to wychodziła stamtąd taka laska, a ksiądz szeptał za nią:"Matko Boska, żeby Cię tu nikt nie zobaczył!"
Rakieta z Ziemi wylądowała na Marsie. Kosmonauta wychodzi na zewnątrz i widzi małego ludzika.
-Witaj rolniku! - mówi ludzik.
-Dlaczego "rolniku"? Jestem inżynierem! - protestuje kosmonauta.
-Ale zanim tu przybyłeś pracowałeś na Ziemi, nie?
- Im mniej zębów, tym większa swoboda języka
cygara noclegi warszawa kurs do matury foteliki samochodowe graco Po¶ciel życzenia Å›lubne word fotografia Å›lubna warszawa wkÅ‚ady kominowe broÅ„
Biura rachunkowe