
Kowalski postanowił zrobić żonie niespodziankę. Poszedł do fryzjera, zgolił wąsy, brodę, przystrzygł krótko włosy. Kiedy wrócił, żona rzuciła mu się na szyję i zaczęła namiętnie całować.
-Wiedziałem kochanie, że zrobię ci niespodziankę!
-Och, to ty? -krzyknęła speszona żona.
Ojciec Jasia jest kosmonautą. Któregoś dnia do drzwi jego mieszkania puka sąsiadka i pyta:
-Jasiu, gdzie jest twój tato?
-Poleciał w kosmos, wróci wieczorem.
-A mama?
-Poszła na zakupy. Nie wiadomo kiedy wróci.
Do lekarza przychodzi grabarz i oświadcza, że baba już więcej nie przyjdzie, bo umarła.
-No cóż, jaka była, taka była - myśli sobie lekarz - zawsze to jednak długoletnia pacjentka... Zaniosę jej kwiatki na grób.
Stoi zamyślony lekarz nad grobem baby i nagle słyszy:
-Panie doktorze, to ja!
-Słucham?
-To ja, baba! Niech mi pan da coÅ› na robaki...
Sa 4 rodzaje szefów: szef-pedał, szef-niepedał, szef-superpedał i szef-superpedał-czarodziej.
Szef-pedał mówi:
- Ja Pana zaraz wypieprzÄ™!
Szef-niepedał:
- Nie będę się z Panem pieprzył!
Szef-superpedał:
- Ja was wszystkich wypieprzÄ™!
Szef-superpedał-czarodziej:
- Jak ja was wszystkich wypieprzę, to nawet nie będziecie wiedzieli, kiedy
Przychodzi baba do lekarza z padaczkÄ…
-A lekarz na to dyskoteka piętro niżej.
Mąż ma ochotę napić się wódki. Idzie do lodówki, bo wie że tam stoi flaszka. Przyłapała go na tym żona i mówi:
- Zostaw, jak stoi to niech stoi, może ja do kogoś pójdę, albo ktoś do mnie przyjdzie...
Mąż odszedł jak niepyszny. W nocy żona ma ochotę na kochanie się, a on do niej:
- Zostaw, jak stoi to niech stoi, może ja do kogoś pójdę, albo ktoś do mnie przyjdzie...
Pani na biologii pyta dzieci, jakie znają węże.
Jasio - ja znam!
A pani na to: to powiedz.
Jasio - ugryzł moja siostrę, która puchła 9 miesięcy.
Problem: Cóż to takiego SAP i RIP?
Odpowiedź: - To jest to, ze jak serwer jest mocno obciążony, to sapie i rypie.
Kazik dzisiaj rano z domu,
Wyniósł wódkę po kryjomu.
Spotkał starych kumpli w parku,
Co już byli po browarku.
Poczęstował.
A gdy flaszkę już skończyli,
Wino w sklepie podwędzili.
Jednak szybko się skończyło,
A chłopakom mało było.
Zrzutkę chlory zrobić chcieli,
Lecz nic pieniędzy nie mieli.
No to trudno, Kazio mówi
I pożegnał starych kumpli.
Trzeba już mi iść do domu,
Może wejdę po kryjomu.
Lecz tam żonka już czekała,
W prawym ręku wałek miała,
Użyć go się nie wachała.
Jasio został dyscyplinarnie wyrzucony z przedszkola. Trafił do innego. Pyta się tam znajomego:
- Można palić?
- Da siÄ™, spoko.
- Można pić wódę?
- Spoko, jak się podzielisz z wychowawcą to on nawet da szkło.
- A dziewice sÄ…?
- Czyś ty zgłupiał ? Co ty? W żłobku jesteś?
szybkie czytanie Heathrow Parking smieszne prezenty free firewall software bingo